Do dzisiaj w czasie nauki, gdy miałem problem z jakimś słówkiem, a był on trudny do zapamiętania, byłem zmuszony go wprowadzać milion razy, aż w końcu go zapamiętałem i wpisałem dobrze. Mówię tu o trochę bardziej skomplikowanych słowach. Jak już miałem spory problem, gdyż mój mózg jest ograniczony, wtedy musiałem się pofatygować o to by dane słówko zapisać. Nie powiem by to było złe, bo zmuszało mnie do nauki danego słówka. Zmieniło się to dzisiaj, gdyż odkryłem, że po błędnym wpisaniu słowa mogę poprawione angielskie słowo skopiować, a potem wkleić używając dwóch bardzo skomplikowanych i tajemniczych skrótów klawiszowych zwanych Ctrl C i Ctrl V. Nic by w tym nie było nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, iż moja leniwa natura korzysta z tego rozwiązania, co sprawia że niektóre trudne słowa już nie staram się tak zapamiętać jak przedtem.
Czy tak musi być? Czy tylko przesadzam i wymyślam problemy? A może nie byłoby problemu to zablokować? choćby wklejanie jakichkolwiek słów by zmusić się choćby do tego by przeliterować dane słowo?
Czy tak musi być? Czy tylko przesadzam i wymyślam problemy? A może nie byłoby problemu to zablokować? choćby wklejanie jakichkolwiek słów by zmusić się choćby do tego by przeliterować dane słowo?
Wolność dla Śląska